-
Wybierz trzecią opowieść:
- Wspomnienia z Międzygórza
- Długi samochód
- Biała dal
- Oczekiwany plac
- Letni samochód
- W Kudowej
- Autostop
- Wędrówki ekstremalne
- Po Górach Kaczawskich
- zacznij raz jeszcze
Polecamy:
- Wspomnienia z Międzygórza, Skrót przez Dziwiszów, Po Górach Kaczawskich, Wędrówki ekstremalne, Autostop
- Oczekiwany plac, Letni samochód, W Kudowej, Autostop, Wędrówki ekstremalne
- Długi samochód, Biała dal, Oczekiwany plac, Letni samochód, W Kudowej
- Po Górach Kaczawskich, Zamknięta droga
- Letni samochód, W Kudowej, Autostop, Wędrówki ekstremalne, Po Górach Kaczawskich
- Autostop, W Kudowej, Wspomnienia z Międzygórza
- Biała dal, Oczekiwany plac, Letni samochód, W Kudowej, Autostop
- Zamknięta droga, Długi samochód, Biała dal, Oczekiwany plac, Letni samochód
Górskie opowieści
Co może się przydażyć w górach
Oto dwie wybrane opowieść:
Skrót przez Dziwiszów
drugia opowieść
"Skrót przez Dziwiszów". Niedobrze jest łamać zakazy. Kiedyś bardzo mi się spieszyło do Legnicy, a jadąc samochodem Fiat 126p, mogłem być tylko pewny, że w Legnicy zaparkuje go w każdą szparę na chodniku czy parkingu. Już od Jeleniej Góry ciągnęła się przede mną kolumna kilkunastu samochodów w tym chyba trzech ciężarowych. Do końca Dziwiszowa tylko jeden samochód zdołał wyprzedzić kolumnę. Do Kapeli mogło jeszcze kilka powtórzyć ten manewr, ale na tej drodze nie było to takie pewne. Uznałem, że pojadę przez strefę zabudowaną ze znakiem zakazu osób z poza osiedla. Najgorszy był ostatni podjazd na którym zjeżdżało w przeciwnym kierunku dwóch rowerzystów. Widząc nieporadność jednego z nich zjechałem na bok, ale on i tak wpadł mi na maskę trochę ją wgniatając. Czyja to była wina ? Moja, bo nie powinienem tam jechać.
Zamknięta droga
pierwsza opowieść
"Zamknięta droga". Wyprawa nieodśnieżaną drogą z Siennej do Bystrzycy Kłodzkiej czasem bywa bezproblemowa. Gdy nie ma śniegu, to przecież nie ma problemu, ale jeśli spadł, to nawet samochodami terenowymi nikt się nie wypuszcza. Co zrobić, jeśli kilka dni temu śnieg padał, a na dole już go jest niewiele. Ślady opon wskazują, że ktoś jeździł przez nieodśnieżaną w okresie zimowym Przełęcz Puchaczówka. Wierząc w swoje umiejętności i w miarę dobre opony wyruszam w pojedynkę po zmroku, w kierunku Bystrzycy Kłodzkiej przez Puchaczówkę. Początkowo jakoś jadę rozpędem, ale gdy samochód się zatrzyma to już może być gorzej. Śniegu jest niewiele, ale jest zajeżdżony w ciągu dnia. Przy odwilży powstała gładka skorupa, a po spadku temperatury poprostu jest tzw. szklanka, niczym oczywiście nie sypana. W tych warunkach trzeba rozważyć konieczność jazdy nieczynną droga.
